Trening EMS a nadwaga i otyłość

Wiadomo, że aktywność fizyczna i utrzymywanie dobrej kondycji ciała są warunkiem zdrowia i długiego życia. Wiadomo też, że pęd w jakim żyjemy, cele społeczne i zawodowe jakie sobie zakładamy i realizujemy, ale też nawet sposób odżywiania się w ostatnich dwóch dekadach pod ogólnym hasłem „fast food”, nie sprzyjają ładnej sylwetce i refleksyjnemu spojrzeniu na styl życia i czasem dopiero jak wyhamujemy, gdy mija początkowe przyśpieszenie, zaczynamy krytycznie patrzeć na brak dbania o siebie.

Nierzadko jest to związane z istniejącymi już konsekwencjami, głównie otyłością, związaną z tym męczliwością, brakiem siły – wyjeżdżamy na wakacje i zdyszani pozostajemy daleko za grupą, nie potrafimy nadążyć za własnym dzieckiem podczas zabawy na świeżym powietrzu etc.

Osoby w średnim wieku wiedzą, że przychodzi taki okres gdy trzeba się zreflektować, często jednak bywa tak, że zmiana diety nie wystarczy. Ćwiczenia natomiast albo są zbyt trudne, albo zabierają zbyt dużo czasu, gdy w planie jest zrzucenie wagi.

Ćwiczenia EMS i trening z ich pomocą jako jedyne potrafią wpleść się w napięty grafik, w wynika to z ich specyfiki.

Ćwiczenia EMS i trening w otyłości

Ćwiczenia EMS i trening z ich pomocą mają bowiem kilka zalet, które w zdecydowany sposób mogą zmienić perceptowanie nadwagi jako problemu, który nie jest impasem.

Nie trzeba bowiem ani zmieniać grafiku, ani mieć wyjątkowej kondycji by je wykonywać, gdyż:

  • trening EMS w najdłuższym wydaniu trwa zaledwie 30 minut,
  • po to, by zrzucić wagę wystarczą dwa treningi EMS w tygodniu,
  • owo 30 minut odpowiada kilku godzinom spędzonym na siłowni, zatem wysiłek mięśni w treningu EMS jest nieporównywalny w relacji do czasu na niego poświęconego,
  • ćwiczenia można wykonywać w każdej pozycji, również na leżąco, nie wymagają więc one wytrzymałości i gwarantują pełne wykonanie nawet w stanie dużego osłabienia.

EMS trening – utrata wagi czy budowa mięśni?

Celem treningu EMS w nadwadze i otyłości jest oczywiście pozbycie się tkanki tłuszczowej, a można do tego dochodzić na dwa sposoby – ukierunkowany na spalanie tłuszczu oraz skupiony na budowie mięśni.

Aczkolwiek trudno jednoznacznie rozdzielić oba te cele. Wiadomo, że w otyłości zazwyczaj tkanka tłuszczowa zastępuje mięśnie i wraz z rozpoczęciem treningu zostaje na nie „zamieniona”. W pewnym stopniu można jednak regulować oba procesy, lecz jak wiadomo z doświadczenia, budowa mięśni i spalanie tłuszczu niekoniecznie musi iść w parze z utratą wagi – mięśnie też swoją wagę mają.

W ten sposób wyłaniają się dwie ścieżki treningu EMS – odchudzający, skupiony na utracie tkanki tłuszczowej oraz budujący mięśnie, traktujący tkankę tłuszczową jako budulec. W obu przypadkach traci się tłuszcz, wzrasta siła, poprawia się wygląd sylwetki i kondycja. Jednakże większości osób z nadwagą i otyłością chodzi o zmniejszenie wagi, a budowanie mięśni niekoniecznie musi do tego prowadzić. W takim wypadku z pomocą przychodzi procedura treningu EMS, jego specyfika polegająca na doborze odpowiedniej impulsacji elektrycznej.

Istnieją tu trzy zakresy: niski, służący relaksacji, średni, służący spalaniu tłuszczu i wysoki, mający na celu budowę mięśni. Wybór tego ostatniego sprawi, że z pewnością spali się tkankę tłuszczową, lecz niekoniecznie zrzuci się wagę. Nie ma więc w treningu EMS żadnego dylematu. W przypadku gdy podstawowym celem ćwiczeń jest zrzucenie wagi, wybór średniej impulsacji i odpowiednia dieta powinny szybko ukazać skuteczność tej metody w przywracaniu właściwej masy i sylwetki ciała.

Udostępnij artykuł w swojej sieci:
Menu